![]() |
||||
|
"Warto posłuchać pierwszej autorskiej płyty Wiśniowskiego, który zapuszcza się w rejony jazzowo-etnicznej kameralistyki. Najciekawiej brzmią utwory nawiązujące do stylistyki world music, pozbawione konserwatywnego, estetyzującego pierwiastka jazzowego. Techniczne imponujące partie fletu uzupełniają passusy stonowane, atmosferą przypominające muzykę Jana Garbarka." Tymon Tymański Dziennik 23.09.2006 „Jazz
abstrakcyjny mieści w sobie tak szeroką gamę pomysłów i wrażeń,
że czasami może to być onieśmielające dla niewtajemniczonych
(skromnie zaliczam się do tej grupy). Jednakże po odkryciu tej płyty,
która jest jednocześnie intrygująca i łatwa w słuchaniu, powyższy
fakt może odgrywać rolę okna szeroko otwartego na nowe, pełne, przeżywanie
muzyki.
Flet jak zaczarowany "Wielbiciele
improwizowanej muzyki na flet nie mają w naszym kraju zbyt wielu szans, by posłuchać
ulubionej muzyki. Mogą wspominać nagrania sprzed lat Krzysztofa Zgrai czy
Krzysztofa Popka albo też jakże rzadkie albumy Jacka Ostaszewskiego czy
Macieja Rychłego. Nazwiska liderów Osjana i Kwartetu Jorgi obok czołowych
jazzmanów pojawiają się tu nieprzypadkowo, tworzą bowiem właściwy kontekst
dla płyty, o której tu mowa. Ale oto ukazało się
wydawnictwo szczególne, gdyż flet pojawia się na nim nie tyle jako instrument
solowy, ale wręcz dominujący. Grający na wspomnianym instrumencie Leszek
"Hefi" Wiśniowski nagrał całą płytę niemal w pojedynkę. A jest
to, dodajmy, płyta świetna. Wspomnijmy, że autor to doświadczony muzyk, mający
za sobą współpracę m.in. z Krzesimirem Dębskim czy zespołem Viva Flamenco,
ale też czołowymi orkiestrami symfonicznymi. Wiśniowski gra tu przede
wszystkim na flecie, ale też na saksofonach i instrumentach perkusyjnych. Gości
ma nielicznych, za to znakomicie dobranych. W trzech nagraniach pojawia się
hinduski muzyk Giridhar Udupa, znany z fantastycznej ubiegłorocznej płyty
"Indialucia" Michała Czachowskiego. Dwa razy towarzyszy autorowi
skrzypek Dominik Bieńczycki, w jednym utworze - wokalistka Anna Malacina. Autor przedstawia piękną,
momentami porywającą instrumentalną muzykę, w której elementy tzw. etniczne
splatają się z jazzowymi improwizacjami i estetyką bliską współczesnej
muzyce kameralnej. Dominują jasne barwy i ulotne melodie. Flet Wiśniowskiego
bywa dynamiczny i rozwibrowany, potrafi też za- brzmieć ujmująco lirycznie.
Lider potwierdza, że wirtuozeria nie musi kłócić się z wyobraźnią i
spontanicznością. Także wtedy, gdy sięga po, zdawałoby się, ograny polski,
ludowy temat "Krywań", potrafi potraktować go niebanalnie i zagrać
zupełnie po swojemu. Z całą pewnością warto tego krążka posłuchać." Tomasz
Janas
„Są
muzycy, którzy - nie zważając na to co modne – podążają własną ścieżką. Zawsze
twierdziłem, że świat jest na tyle duży i różnorodny, że nawet tak
niepowtarzalni twórcy jak Leszek Hefi Wiśniowski znajdą wierne grono wyznawców. (...)Znajduję
tu zarówno odkrywczości Pata Metheny, jak i fascynujące eksploracje, których
nie powstydziłby się Peter Gabriel czy Jahn McLaughlin z projektem Shakti. (...)
Wiśniowski to wytrawny przewodnik po krainie muzycznych opowieści." Sebastian Górski Hi-Fi i Muzyka 1/2007 "(...) Wiśniowski dokonał rzeczy karkołomnej, nie tylko połączył udanie różne żywioły muzyczne (np. w Krywań Impression, nakładają się na siebie reminiscencje muzyki Jana Garbarka z awangardową w charakterze motoryką na fletach i tradycyjną, a nasyconą wielkimi emocjami, pieśnią góralską), ale uczynił to w wielkim stylu i w sposób niebanalny. Lechoechoplexita nie jest propozycją komercyjną, a jednak jestem przekonany, że wciągnie ona swoim klimatem każdego słuchacza." Piotr Kałużny Muzyk 06/2007
|
||||
| strona główna | ||||
| cv Projekty Mp3 Dyskografia Galeria Filmy Kontakt |