"Warto posłuchać pierwszej autorskiej płyty Wiśniowskiego, który zapuszcza się w rejony jazzowo-etnicznej kameralistyki. Najciekawiej brzmią utwory nawiązujące do stylistyki world music, pozbawione konserwatywnego, estetyzującego pierwiastka jazzowego. Techniczne imponujące partie fletu uzupełniają passusy stonowane, atmosferą przypominające muzykę Jana Garbarka." 

Tymon Tymański Dziennik 23.09.2006

„Jazz abstrakcyjny mieści w sobie tak szeroką gamę pomysłów i wrażeń, że czasami może to być onieśmielające dla niewtajemniczonych (skromnie zaliczam się do tej grupy). Jednakże po odkryciu tej płyty, która jest jednocześnie intrygująca i łatwa w słuchaniu, powyższy fakt może odgrywać rolę okna  szeroko otwartego na nowe, pełne, przeżywanie  muzyki. Uwaga skupiona jest tu na flecie i muzyku, który potrafi podporządkować sobie instrument i kierować nim zręcznie nieskończenie długo, wsparty przez saksofon, niezliczone brzmienia perkusji, oraz kilka innych rzadko spotykanych instrumentów world jazzu. Efekt końcowy jest kompletny pod względem pejzażu dźwiękowego, wielokondygnacyjnej budowli wzniesionej na jednym podłożu. Rytmy i tempa zmieniają się nieustannie, trzymając słuchacza w niepewności czy ma do czynienia z improwizacją, czy dokładnie zaplanowanymi kompozycjami. Utwory tworzą rodzaj podróży, i to czasami intensywnej. Polecałbym płytę mocno jako muzyczny podkład, dobry dla rozpoczęcia rozmowy na waszym najbliższym cocktail party albo po prostu jako eksperymentowanie z zawiłymi, ale przystępnymi formami eksperymentalnego jazzu.”

 

Derek Sivers „CD Baby” 2.11.2006
Tłumaczenie: Joanna Nowińska

 

Flet jak zaczarowany

"Wielbiciele improwizowanej muzyki na flet nie mają w naszym kraju zbyt wielu szans, by posłuchać ulubionej muzyki. Mogą wspominać nagrania sprzed lat Krzysztofa Zgrai czy Krzysztofa Popka albo też jakże rzadkie albumy Jacka Ostaszewskiego czy Macieja Rychłego. Nazwiska liderów Osjana i Kwartetu Jorgi obok czołowych jazzmanów pojawiają się tu nieprzypadkowo, tworzą bowiem właściwy kontekst dla płyty, o której tu mowa.

Ale oto ukazało się wydawnictwo szczególne, gdyż flet pojawia się na nim nie tyle jako instrument solowy, ale wręcz dominujący. Grający na wspomnianym instrumencie Leszek "Hefi" Wiśniowski nagrał całą płytę niemal w pojedynkę. A jest to, dodajmy, płyta świetna. Wspomnijmy, że autor to doświadczony muzyk, mający za sobą współpracę m.in. z Krzesimirem Dębskim czy zespołem Viva Flamenco, ale też czołowymi orkiestrami symfonicznymi.

Wiśniowski gra tu przede wszystkim na flecie, ale też na saksofonach i instrumentach perkusyjnych. Gości ma nielicznych, za to znakomicie dobranych. W trzech nagraniach pojawia się hinduski muzyk Giridhar Udupa, znany z fantastycznej ubiegłorocznej płyty "Indialucia" Michała Czachowskiego. Dwa razy towarzyszy autorowi skrzypek Dominik Bieńczycki, w jednym utworze - wokalistka Anna Malacina.

Autor przedstawia piękną, momentami porywającą instrumentalną muzykę, w której elementy tzw. etniczne splatają się z jazzowymi improwizacjami i estetyką bliską współczesnej muzyce kameralnej. Dominują jasne barwy i ulotne melodie. Flet Wiśniowskiego bywa dynamiczny i rozwibrowany, potrafi też za- brzmieć ujmująco lirycznie. Lider potwierdza, że wirtuozeria nie musi kłócić się z wyobraźnią i spontanicznością. Także wtedy, gdy sięga po, zdawałoby się, ograny polski, ludowy temat "Krywań", potrafi potraktować go niebanalnie i zagrać zupełnie po swojemu.

Z całą pewnością warto tego krążka posłuchać." 

Tomasz Janas Gazeta Wyborcza 6.11.2006

 

 

Są muzycy, którzy - nie zważając na to co modne – podążają własną ścieżką.

 Zawsze twierdziłem, że świat jest na tyle duży i różnorodny, że nawet tak niepowtarzalni twórcy jak Leszek Hefi Wiśniowski znajdą wierne grono wyznawców. Ten znakomity flecista i saksofonista zdecydował się w końcu na małe podsumowanie dotychczasowych pomysłów. Efektem jest właśnie Lechoechoplexita.

(...)Znajduję tu zarówno odkrywczości Pata Metheny, jak i fascynujące eksploracje, których nie powstydziłby się Peter Gabriel czy Jahn McLaughlin z projektem Shakti.

(...) Wiśniowski to wytrawny przewodnik po krainie muzycznych opowieści."

 

Sebastian Górski Hi-Fi i Muzyka 1/2007

"(...) Wiśniowski dokonał rzeczy karkołomnej, nie tylko połączył udanie różne żywioły muzyczne (np. w Krywań Impression, nakładają się na siebie reminiscencje muzyki Jana Garbarka z awangardową w charakterze motoryką na fletach i tradycyjną, a nasyconą wielkimi emocjami, pieśnią góralską), ale uczynił to w wielkim stylu i w sposób niebanalny. Lechoechoplexita nie jest propozycją komercyjną, a jednak jestem przekonany, że wciągnie ona swoim klimatem każdego słuchacza."

Piotr Kałużny Muzyk 06/2007

kup płytę

 

strona główna
cv Projekty Mp3 Dyskografia Galeria Filmy Kontakt